Strona niepełnosprawnego chłopczyka który nazywa się Oskar Szulc i walczy o pełne wyzdrowienie

 

Moja historia

Moje pierwsze zdjęcieUrodziłem się 31.01.2004r. o godz.5.35 w Szpitalu im, Św.Wojciecha w Gdańsku-Zaspie. Początkowo wydawało się, że wszystko jest dobrze. Wydałem z siebie pierwszy krzyk i dostałem 9 w skali Apgar a to jest moje pierwsze zdjęcie.


Byliśmy szczęśliwą rodzinką a ja byłem bardzo grzeczny i spokojny. Bardzo szybko zacząłem przesypiać całe noce a mleko mamy było przepyszne i szybko się zaokrągliłem.

Chodziliśmy na spacery, zaliczyłem nawet pierwsze wakacje. Byliśmy naprawdę bardzo szczęśliwi. Do czasu...

Wszystko układało się dobrze, tylko trochę mało się ruszałem. W zasadzie leżałem ciągle na pleckach i bawiłem się rączkami. Pediatra z przychodni w Gdańsku-Brzeżnie, Hussan El-Azzeh stwierdził, że to z powodu nadwagi. To uspokoiło moich rodziców, myślę że nie chcieli przyjąć do wiadomości iż mogę być poważnie chory.

Minęło sześć, potem siedem i osiem miesięcy a ja wciąż leżałem sobie na plecach i leżałem.

W końcu babcie i ciocie zaczęły podejrzewać, że coś jest ze mną nie w porządku. Rodzice musieli zawezwać prywatnego pediatrę. Ten jak mnie zobaczył to złapał się za głowę i wysłał mnie do neurologa, do Akademii Medycznejw Gdańsku. Miałem 10 miesięcy i tak zaczęła się moja walka z własną słabością, walka o pełne wyzdrowienie. Postępy tej walki możecie drodzy Goście śledzieć w dziale Osiągnięcia.

I tak oto doczekałem się pierwszych urodzin. Impreza była huczna a gości moc. Babcia upiekła pyszny torcik!

Moje drugie wakacje nie były już aż tak radosne jak pierwsze ale mimo to udało mi się odwiedzić prababcie w Hajnówce, zobaczyć prawdziwe żubry, żubronie i łosie w Białowieży a także porozbijać się po stolicy.

A oto moje drugie urodziny. Bardziej kameralne ale równie udane. Oczywiście przepyszny torcik upiekła ponownie babcia Ircia.

Nie jestem już sam! Właśnie (14.05.2006r.) urodził się mój braciszek Adaś. Wygląda na to, że jest zdrowy i przesłodki. Będe miał się z kim bawić!

Hej! Mam już trzy latka. Urodziny były skromne ale bardzo wesołe. Torcik - wiadomo upiekła babcia Ircia. Dostałem masę prezentów a hitem okazały się kredki od babci Krysi. Pomalowałem nimi większość rodzinki!

DSCN0891 (17K)
DSCN0893 (17K)
DSCN0899 (11K)
DSCN0900 (16K)


Copyright © 2007 Oskar Szulc. All rights reserved. Design by Tombe
Valid CSS! Valid XHTML 1.0!
Strona pochodzi z serwisu Okara Szulca www. .